Zarumieniłam się, czego nikt poza Niall'em nie zauważył. Rodzice wptarywali się w niego zdumieni.
- Ah tak - odchrząknął tata, mierząc go spojrzeniem, które on najwyraźniej uznawał za groźne. - Więc...
- Nie męcz go, Piotr - przerwała mu mama. - Dużo już przeszli.
Tata zrobił nadąsaną minę i zajął krzesło przy mim łóżku. Mama puścila Niall'a i również usiadła. Spojrzała na mnie. Jej oczy były czerwone i zapuchnięte.
- Jak się czujesz? - spytał tata. Dalej miał nadąsaną minę. Czasami spoglądał na Niall'a, który nas obserwował.
- Dobrze - odpowiedziałam, wzruczając ramionami.
- Kuba mówił, że wymknęłaś się z domu z tym młodzieńcem - powiedział sztywno. Poczerwieniałam na twarzy. Niall wpatrywał się tępo w ścianę.
- Nigdzie się nie wymknęłam - wycedziłam. - Kuba dobrze wiedział, że pojechałam z nimi i Gem.
- Nimi? - zdziwił się tata.
- Z całym zespołem - wtrącił się Niall. - Zabraliśmy Zu i Gem do siebie, bo nudzily się w domu. Myśleliśmy, że nie będą mieli państwo nic przeciwko temu, ostatnio zajęliśmy się nimi.
- No, nie powiedziałbym. Piły - zauważył kwaśno tata.
- Tato, kiedyś było gorzej - zauważyłam. Nie zwrócił na mnie uwagi.
- Owszem, to było z naszej strony nierozsądne - powiedział Niall, również mnie ignorując. - Ale przecież nie wlewaliśmy w nie alkocholu siłą. Następnym razem...
- Nie będzie następnego razu - przerwał mu chłodno tata. Mama spojrzała na niego z naganą.
- Piotr, daj sobie spokój. Przecież są młodzi, Zu i tak się poprawiła. Nie będziemy jej wypominać tego, że poszła zabawić się ze znajomymi.
- Miałaś o tym inne zdanie - zauważył.
Mama westchnęła.
- Ale okazało się, że są to bardzo odpowiedzialni chłopcy, prawda?
- Gdyby byli odpowiedzialni, Zuzanna nie leżałaby w szpitalu.
Mama spojrzała na niego ciężko.
- Daj spokój. Przecież nie będziemy jej trzymać pod kloszem. Niedługo skończy osiemnaście lat.
Schowałam twarz w dłoniach.
- To moja wina - powiedziałam głucho. - Ja im uciekłam, coś mi odbiło. Byłam trzeźwa - dodałam, żeby uniknąć zbędnych pytań.
Nikt tego nie skomentował. Zerknęłam na tatę. Wyglądał jakby się czymś dławił. Niall zerknął na mnie ni to z wdzięcznością, ni to ze złością. Miałam ochotę mu pokazać język, ale nie przy rodzicach.
- No to sobie wszystko wyjaśniliśmy - poweidziała entuzjastycznie mama. - Piotr, idziemy porozmawiać z lekarzem.
Wstała i spojrzała ponaglająco na tatę. Podniósł się z krzesła, rzucając Niall'owi niezbyt przyjazne spojrzenie.
Gdy wyszli z sali, między mną i Niall'em zapadła cisza. Chłopak dalej stał przy oknie i patrzył się w ściane.
- Jesteś zły? - spytałam. Było to kretyńskie pytanie, ale musiałam je zadać.
- Tak - odpowiedział, zamykając oczy.
Nie takiej odpowiedzi się spodziewałam, jak mam być szczera.
- Na co? Lub kogo? - Bałam się, że na mnie.
- Na siebie.
Znowu mnie zaskoczył.
Spojrzał na mnie. Musiałam mieć zdezorientowaną minę, bo uśmiechnął się blado.
- Chyba niepotrzebnie mieszam się w twoje życie - powiedział powoli. - Było ci lepiej jak mnie nie znałaś, prawda?
Zastanowiłam się nad jego słowami. Zmarszczyłam brwi.
- Na pewno mniej zamieszczania było - powiedziałam. - Ale to, że cię poznałam... Nie umiałabym teraz żyć bez ciebie - powiedziałam cicho. Mówiłam to, co serce kazało mi powiedzieć. - Nie jesteś teraz dla mnie tylko idolem. Jesteś kim znacznie więcej. Nie mów, że było mi lepiej, jak cię nie znałam.
Zpadła cisza. Niall pomasował swoje skronie, a ja utkwiłam wzrok w swoich rękach.
- Wiesz co to będzie, jak się o nas dowiedzą? Nie będziesz miała życia. Już coś podejrzewają, że z kimś się spotykam. Są zdjęcia na internecie, a większość fanek chce cię zamordować.
- Nie muszą się dowiedzieć... Na razie możemy to trzymać w tajemnicy - szepnęłam, starając się na niego nie patrzyć. - Ale jak ma ci to zaszkodzić... Rozumiem.
Niall niespodziewanie roześmiał się.
- Ja nie myślę teraz o sobie, tylko o tobie. Większość fanek nie rozumie, że mamy swoje życie. Chcą zabić każdą dziewczynę, która się z nami spotyka. Nie chcę, żeby ktoś coś ci zrobił. Jesteś dla mnie zbyt ważna.
Czułam gorąco na policzkach. Podniosłam wzrok i zobaczyłam oczy Niall'a. Był ode mnie oddalony o parę centymetrów. Moje serce gwałtownie przyśpieszyło. Czułam jego oddech na twarzy.
- Jestem dla ciebie ważna? - wychrypiałam.
- Nawet nie wiesz jak bardzo.
Założył moje włosy za ucho. Uśmiechnął się. Zaczął się powoli przyblizać, gdy drzwi do sali nagle się otwrły.
- Zu, jakiego nam stracha narobiłaś! - krzyknęła Gem. Odsneliśmy się od siebie gwałtownie. Dziewczyna spojrzała pierw na mnie, potem na Niall'a. Uniosła wysoko brwi. Nie zdążyła nic powiedzieć, bo do sali wpadła reszta zespołu.
*
Siedzieli u mnie z godzinę. Potem wywalił ich Kuba. Kretyn. Jak tylko wszyscy wyszli, usiadł przy moim łóżku i zaczął wpatrywać się we mnie.
- No co? - burknęłam w końcu.
- Powiedz mi, co ty wyczyniasz? - Przybrał obrażony wyraz twarzy.
Uniosłam brwi.
- Możesz mi to sprecyzować? - poprosiłam z sarkazmem.
- Olewasz Matta - powiedział oskarżycielsko. - Latasz za tym blondynem.
Prychnęłam.
- Olewam Matta? - powtórzyłam. - On jest tylko kumplem. Niezobowiązałam sie być mu wierna, czy coś.
Kuba zmarszył brwi.
- Niby nie. Ale mogłabyś się liczyć z jego uczuciami. - Głupio słyszeć takie słowa z ust brata. Zazwyczaj to ja mówiłam, że ma się liczyć z uczuciami innych.
- Jest moim kumplem - powtórzyłam. - Więc co? Mam z nikim się nie umawiać, bo urażę mojego kumpla? Nie rozśmieszaj mnie - wycedziłam.
- Matt ci się podoba! - wybuchnął. Wstał gwałtownie i spojrzał na mnie wściekły. - Wiem to! Widzę jak na niego patrzysz! I nie wymiguj się! Horan ci czymś w głowę jebnął i teraz ci się wydaje, że on niby cię kocha. Zostawi cię po kilku tygodniach, bo mu powiedzą, że przeszkadzasz mu w karierze.
Otworzyłam głupio usta. Tak, Matt podobał mi się. Ale potem poznalam Niall'a.
- Nie prawda! - krzyknęłam płaczliwie. - On... Nie zostawi mnie! Ja... Ja to wiem!
Kuba prychnął.
- Boże, jaka ty jesteś głupia! On jest gwiazdą, może mieć każdą. Ty jesteś po prostu jedną z jego zabawek!
I wyszedł, trzaskając drzwiami.
A co jeśli miał racje? Jeżli jestem dla Niall'a tylko zwykłą zabawką? Zauroczył się mną i tyle. Ja mu będę tylko przeszkadzała w karierze, straci przeze mnie fanów. Będą się nam kazali rozzstać. Trasy koncertowe. Nie będziemy się widywać miesiącami, on się pewnie mną znudzi. Jakaś inna dziewczyna wykiwa z najlepszą przyjaciółką ochroniarzy, spodoba mu się. Umówi się z nią na kilka randek, a o mnie zapomni. Potem o niej też zapomni i zobaczę jego zdjęcie z jakąś dziewczyną pokroju Miley Cyrus z wielkim nagłówkiem NOWA MIŁOŚĆ czy coś w tym rodzaju.
Tylko teraz, jak moje uczucia do niego są choć w połowie jasne, nie potrafiłam sobie wyobrazić życia bez niego. Jasne, nie mogę powiedzieć, że go kocham. Ale on jest mi potrzebny do życia. Jak go nie widzę, mam wrażenie, że zabrali mi powietrzem. Jest to dość niekomfortowe. Jak go widzę, to od razu czuję się lepiej. Dzień staje się lepszy. Jakby był moim chodzącym słońcem, które zawsze poprawia mi humor.
Sięgnęlam po mp4 i słuchawki. Włączyłam pierwszą lepszą piosenkę. Usłyszałam głos Demi Lovato, ale na początku nie skupiałam się na tym co śpiewa.
But you're so hypnotizing
Zamarłam na chwilę i pogłosiłam.
You've got me laughing while I sing
You've got me smiling in my sleep
And I can see this unraveling
Your love is where I'm falling
But please don't catch me...
Tak, to doskonale opisywało moje wczorajsze uczucia.
So now you see
Why I'm scared
I can't open up my heart without a care
But here I go
It's what I feel
And for the first time in my life I know it's real
W oczach stanęły mi łzy.
But you're so hypnotizing
You've got me laughing while I sing
You've got me smiling in my sleep
And I can see this unraveling
Your love is where I'm falling
So please don't catch me
If this is love please don't break me
I'm giving up so
Just catch me*
I rozpłakałam się na dobre.
* 'Catch Me' Demi Lovato
*
cykucyku. tamtamtadam ! pisałam to wczoraj cały dzień XD
tak btw, warto posłuchać Catch Me, zajebista piosenka *__*
Yeah! Nowa notka! Przepiękna. Nialler to słodziak! Tylko niech Zu nie znika z życia Niallera ! Bez jaj !
OdpowiedzUsuńtakakaka <3 piękny rozdział :)
OdpowiedzUsuńniall ją kocha, prawda ? - ma ją kochać ! musi :)
wiesz, rozdział świetny jak zawsze... tylko szkoda że nie piszesz dłuższych :o
czekam na nowy :)
Bez jaja, zaraz wpieprzę Matta i Kuby -.-
OdpowiedzUsuńa Nialler aww <3 czekam na nn :3
No ale Zu będzie z Niallerem, nie? :3
Zu będzie z Niallem, prawda? Muszą być razem, ja nie widzę innej opcji ;D Matt i Kuba to kretyni, przeszkadzają prawdziwej miłości, niech się opamiętają xD Rozdział świetny, przy fragmentach z Niallerem to takie wielkie awwwww ♥ Czekam na nn :)
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam to, co właśnie napisałam i stwierdzam, że gadam dzisiaj od rzeczy o.O
U mnie 3 rozdział, zapraszam ;) http://skip-the-sky.blogspot.com
To co piszesz jest naprawdę dobre. Uwierz, znalazłam dużo gorsze opowiadania, aż słabo się robi na samą myśl o.O
OdpowiedzUsuńNieee, ja nie mam przemyślanych rozdziałów, zazwyczaj otwieram worda i po prostu piszę wszystko, co mi do głowy wpadnie. Nic to, że nie wiem jak ma wyglądać następny rozdział, ja kompletnie nie wiem jak pociągnąć dalej historię, ale siadam i piszę na żywioł. Kompletnie nie rozumiem jak to się dzieje, że ma to jakiś sens, ale się cieszę xD
Czy Harry'emu podoba się Stella? Hmm, ja nie wiem, jego pytaj :D Ja nie znam dalszej części historii, jeszcze nie wymyślona xD No a Lou? Jak zwykle namiesza ;)
Z twitterem to się dopiero rozkręcam, ale jakoś nie przypadł mi do gustu ;|
U mnie nowy rozdział, zapraszam :D http://skip-the-sky.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńHmm, a jaki jest pierwszy cytat? ^^
OdpowiedzUsuńRozwaliłaś mnie tym sucharkiem, aż mi łzy poleciały ze śmiechu XD
Omijacie prawo czarami, ja to wiem ;D
Nowy rozdział, zapraszam :) http://skip-the-sky.blogspot.com
OdpowiedzUsuń